
- Na celowniku: antyterroryści
- Antyterrorysta to facet jak doberman
- Antyterroryści w akcji przeciw terrorystom
- Biuro Operacji Antyterrorystycznych
- Model idealnego antyterrrorysty
- Do antyterrorystów trafiają tylko najlepsi
- Rozpocznij swój trening już dziś
W momencie gdy ktoś do nas strzela, odczuwa się coś, czego nie da się poczuć podczas uprawiania najbardziej ekstremalnych sportów. Nazywamy to efektem widzenia tunelowego. Zawęża się obraz, człowiek czuje się, jakby był w innym wymiarze. Widzimy więcej szczegółów, ale w wąskim kadrze. Antyterroryści - reagujemy błyskawicznie.
Kilka odłamków w ciele
Postrzelony antyterrorysta, jeśli ma możliwość dalszego działania, będzie to robił do momentu, gdy nie straci przytomności lub nie zostanie wyeliminowany.
"Nie myśli się wtedy o zagrożeniu. To jest profesjonalne działanie, które zwiększa szanse na przeżycie moje i kolegów." - mówi Dima. Przyznaje, że sam był ranny podczas akcji antyterrorystycznej, kiedy wybuchły granaty. Z kilkoma odłamkami w ciele kontynuował wymianę ognia. Nie czuł bólu, działał.
Antyterroryści bezustannie podnoszą swoje kwalifikacje. Ich dowódcy wyznają zasadę, że im więcej potu na treningu, tym mniej krwi w walce. Bolesne doświadczenia z operacji w Magdalence sprawiły, że zmieniono taktykę działania. Teraz główny nacisk kładzie się na to, aby przewidzieć najgorszy scenariusz zdarzeń. W efekcie, antyterroryści ćwiczą w sytuacjach tak ekstremalnych, że gdy przychodzi do prawdziwej interwencji, są oni przygotowani na każdy rozwój wydarzeń.