
- Na celowniku: antyterroryści
- Antyterrorysta to facet jak doberman
- Antyterroryści w akcji przeciw terrorystom
- Biuro Operacji Antyterrorystycznych
- Model idealnego antyterrrorysty
- Do antyterrorystów trafiają tylko najlepsi
- Rozpocznij swój trening już dziś
Antyterrorysta to człowiek, który chce nieść pomoc. Jest gotowy na poniesienie ofiary dla dobra innego człowieka. Ekstremalne egzaminy zdają najczęściej ci, którzy wyczynowo trenowali jakieś sporty. Na pierwszej linii walki z terrorystami i przestępcami stają niewolnicy adrenaliny. Nie brak wśród nich specjalistów od sztuk walki, lekkoatletów, zapaśników, bokserów, którzy w "cywilu" wywalczyli tytuły mistrzów.
Idealnego kandydata na antyterrorystę można opisać słowami: młody, zdrowy, odporny i zrównoważony psychicznie, o stabilnej sytuacji osobistej, silny, wysportowany, wybitnie wyszkolony wojskowo i policyjnie.
Antyterroryści: dyskretni i dyspozycyjni przez 24 godziny na dobę
Antyterroryści znają perfekcyjnie zasady poruszania się i działania w ekstremalnych warunkach i sytuacjach, są przystosowani do działań w grupie, dyspozycyjni przez 24 godziny na dobę. Antyterroryści stale doskonalą swoje umiejętności i możliwości fizyczne podczas ćwiczeń.
Poza tym antyterrorysta, czy to w służbie policyjnej, czy wojskowej powinien cechować się takimi dodatkowymi cechami jak: lojalność wobec dowództwa i kolegów, nieprzekupność. Ważna jest także umiejętność życia "w cieniu" ponieważ służba w elitarnej jednostce antyterrorystycznej ze względów bezpieczeństwa samego funkcjonariusza i jego rodziny powinna być otoczona dyskrecją. Funkcjonariusz jednostki antyterrorystycznej, jak powiedziałem wcześniej - elitarnej, powinien być też elitarnie wynagradzany.
We współczesnym świecie istnienie jednostek antyterrorystycznych jest koniecznością. Konieczna jest też ich stała gotowość do podjęcia działań tu lub tam, lub w jeszcze innym miejscu na świecie. Antyterrorysta musi więc być w stałym pogotowiu, jak Straż Pożarna. Musi mieć spokojną głowę o dom, żonę, dzieci. Po dniu wyczerpujących, codziennych ćwiczeń w koszarach nie powinien wynajmować się nawet najbardziej legalnie jako bramkarz dyskotek, ochroniarz w banku czy "stójkowy" w supermarkecie. Po dniu ćwiczeń w koszarach może jedynie pielęgnować ogródek, łowić ryby, bawić się z dziećmi, dziękując Bogu za to, że służbowy "pager" przy pasku u spodni nie dzwoni mu na alarm...